Choć seria „Life is Strange” zaskarbiła sobie moje serduszko po fenomenalnej jedynce i równie wciągającym Before the Storm, True Colors za pierwszym razem mnie nie porwało – po dwóch czy trzech godzinach odłożyłem grę, by ukończyć ją na nowo dopiero po ponad dwóch latach. Świat pełen emocji, decyzji i konsekwencji brzmi obiecująco, ale czy „True Colors” naprawdę może równać się ze swoimi poprzednikami? Zapraszam na recenzję, w której dowiecie się czy Haven Springs wciągnęło mnie tak, jak kiedyś historia Max i Chloe.

Life is Strange: True Colors

(więcej…)

Po genialnym „The Batman” Matt Reeves kontynuuje rozbudowę swojego mrocznego uniwersum, tym razem skupiając się na jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów filmu. Pingwin – postać, która kradła każdą scenę, w której się pojawiała – doczekał się bowiem własnego, ośmioodcinkowego serialu, zatytułowanego jego przydomkiem. Teraz, po premierze wszystkich odcinków, możemy zobaczyć, jak Oswald Cobblepot przebija się przez brudne ulice Gotham, zdobywając władzę i rozkręcając swoją karierę w brutalnym półświatku. Czy serial trzyma poziom filmu? Zapraszam na recenzję miniserialu „Pingwin” od HBO.

Pingwin - recenzja

(więcej…)

Risen to idealna produkcja dla każdego fana gier z serii Gothic. Risen, to także perfekcyjny Gothic 4 i całkiem pomysłowy spin-off, tyle że… nie do końca. A dlaczego? Bo, gdy w 2009 roku Piranha Bytes musiała ratować swoją reputację po niezbyt udanej trzeciej części przygód bezimiennego, postanowiła zaprezentować nam coś, co jest łudząco podobne do tego, co już znamy. W taki o to sposób dostaliśmy grę, która ogólnym zarysem fabularnym, ale nawet i mechanikami bardzo przypominała naszego ukochanego Gothiczka. Zapraszam na recenzję gry Risen

Risen

(więcej…)